piątek, 1 listopada 2013

Od Sary CD Gwen

-Przestańcie!-Krzyknęła Adrienne Umilkliśmy.-Ma ktoś pomysł, dlaczego wampiry przeszły przez granicę? Bez obrazy...-zwróciłam się do mnie.
- Nic się nie stało - mruknęłam i oparłam się o ścianę. Byłam już zmęczona. Wszystkim. Tym, że jestem, kim jestem oraz tym, że Sam mnie lekko mówiąc olał...
- Sara - ktoś potrząsał moim ramieniem. Otworzyłam oczy. Przede mną stał Net, parząc na mnie z niepokojem
- Co ? - spytałam, rozmasowując kark. 
- Dlaczego przekroczyliście granice?
- Nie wiem ! - wybuchłam - Nic nie wiem ! Ja po prostu... Mam dość!
- Hej. Uspokój się - podszedł do mnie Max.
- Sorka. To wszystko po prostu dzieje się dla mnie za szybko. Najpierw ta zamiana, okłamałam brata a teraz...
- Jesteś siostrą Shene'a ? - spytał Net. Skinęłam głową - Powinnaś mu powiedzieć.
- I wydać sekret miasta ?! - krzyknęła zbulwersowana Gwen.
- Necie Links! - zawołał tubalny głos. Spojrzałam w stronę drzwi. Stał w nich potężnej budowy mężczyzna, ubrany w czarną koszulkę i jeansy. Ciemne włosy były już lekko przyprószone  siwizną, ale jego brązowe oczy wciąż był żywe - powiedz mi, że to żart ! Dwa wilkołaki, wampir i jeszcze Max.
- Też miło Pana widzieć - mruknął obrażony chłopak.
- Tako, wszystko wyjaśnię...
- Wszyscy wypad. Oprócz was - wskazał na chłopaków. Razem z dziewczynami przemknęłyśmy obok olbrzyma. Zbiegłam po schodach na dół. Przed wejściem czekał na mnie Sam.
- Brawo - krzyknęłam tylko do niego i uciekłam w noc. Słyszałam, jak rusza za mną. Pobiegłam w stronę kamienicy. Wpadłam do środka, przez ciężkie drzwi.
- Sara! Zaczekaj ! - krzyknął, ale biegłam dalej, po drodze trącając parę innych osób. 
- Zostaw mnie ! - zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. Nadal byłam głodna, ale o wiele mniej. Spakowałam książki i położyłam się spać.
***
Rano obudziły mnie pierwsze promienie słońca, przeciskające się pomiędzy szparkami, nieszczelnie zasuniętych firan. Zwlokłam się z łóżka i ubrałam w sprane jeansy oraz biały podkoszulek, na który narzuciłam luźny, czarny t-shirt. Otworzyłam drzwi i potknęłam się o tackę.
- Co do.. - wstałam. Przeze mną stała taca a na niej dwie butelki z czymś czerwonym. Otworzyłam jedną z nich. Krew. Popijając ją małymi łykami, zerknęłam na kartkę leżącą obok.
 Przepraszam za wczoraj. 
                                                Sam
Uśmiechnęłam się pod nosem i z pełnym żołądkiem, ruszyłam do szkoły. Przez wejściem czekała Gwen, Adrienne i parę innych osób. Przemknęłam obok nich.
- Sara ! - odwróciłam się. W moją stronę biegł Shane.
- O nie ! - jęknęłam - Musimy porozmawiać.
- Wiem. Co się dzieje ? Wczoraj przez chwilę rozmawiałem z Netem i...
- To jest dużo bardziej skomplikowane niż myślisz...
- Mogę zabrać ci chwilkę - zapytała się z słodkim uśmiechem Gwen i odciągnęła mnie na bok - Chyba nie zamierzasz mu powiedzieć ! - syknęła.
- Zamierzam - stwierdziłam.

<Gwen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz