piątek, 1 listopada 2013

Od Adrienne

-Chodzimy razem do klasy...-szepnęła Sara. Spuściłam wzrok. Kalkulowałam wszystko w głowie. Przekroczyli granicę, ale w końcu to moja przyjaciółka... Gwen już przymierzała się do ataku. Musiałam się spieszyć. Próbowałam skoczyć, ale nie zdążyłam. Drugi z wampirów zaatakował prędzej i przygwoździł moją siostrę do ściany. Zmieniła się na powrót w człowieka.
-Sam! Przestań!-Sara podbiegła do chłopaka, ale ten ją odepchnął. Rzuciłam się w jego stronę i powaliłam go na ziemię. Chwycił mnie za szyję i zaczął dusić. Zaczęłam powoli tracić przytomność, kiedy poczułam że wampir zwolnił uścisk. Odetchnęłam głęboko. Obok mnie leżała nieprzytomna Gwen. Miała rozciętą rękę. Sam pochylał się nad nią z nożem.
-Hej!-zawołał ktoś. Odwróciłam głowę. Net.
-Kto...?-wampir zbladł, o ile było to jeszcze możliwe.
-Mówiłeś coś?
-Nie...-mruknął Sam i odsunął się. Net podał mi rękę i pomógł wstać.
-Co tu jeszcze robisz?-warknął na wampira, który posłusznie poszedł w swoją stronę.
-Cieszę się że tu jesteś...-wzięłam gwałtowny haust powietrza.
-Ekhem... Też tu jestem.-chrząknął chłopak z bardzo jasnymi włosami.-A tak przy okazji, Max.-uśmiechnął się i podał mi rękę. Wywróciłam oczami i podałam mu niechętnie rękę.
-Może opowiesz nam co tu zaszło.-powiedział Net klęcząc nad Gwen. Obok niego siedziała Sara.
-No więc...-zaczerpnęłam powietrza.-...po prostu spacerowałam z Gwen. Wyczułyśmy obcy zapach i natknęłyśmy się na nich, Gwen próbowała zaatakować, ale Sam był szybszy i... to.-Net uśmiechnął się krzywo.
-Mogłem się tego po niej spodziewać.-westchnął.-Nieważne. Trzeba coś z nią zrobić.-podniósł ją, wstał i poszedł w tylko sobie znaną stronę. Poszłam za nim. Sara też. Zaczęłam nad tym wszystkim rozmyślać. Czemu wampiry przekroczyły granicę?
-Jesteśmy na miejscu.-powiedział Max. Weszliśmy do jakiegoś budynku, a potem do przestronnego pokoju z zielonymi ścianami. Net położył Gwen na łóżku i zaczął jej opatrywać rękę.
Po jakimś czasie dziewczyna otworzyła oczy.
-Gdzie jestem?-zamrugała.-To znowu ty?!-wykrzyknęła i spojrzała na Neta. Błyskawicznie zerwała się z łóżka i podparła o ścianę.
-Czyli wszystko w porządku.-Net ironicznie się uśmiechnął.
-Mogę chociaż wiedzieć jak się tu znalazłam?
Opowiedziałam jej wszystko.
-Super. Wolałabym tam tkwić i się wykrwawić.-wywróciła oczami.
-Następnym razem ci nie pomogę.-odgryzł się Net.
-Przynajmniej nie będę na ciebie cały czas trafiać.-warknęła. Zaczęli się kłócić.
-Przestańcie!-wykrzyknęłam. Umilkli.-Ma ktoś pomysł, dlaczego wampiry przeszły przez granicę? Bez obrazy...-zwróciłam się do Sary.

<Net, Sara? Ktokolwiek?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz