Jak najszybciej ulotniłam się z miejsca spotkania z Netem. Ostatnią rzeczą jaką tam zobaczyłam, to widok Adrienne podającej mu rękę. Jaka ona potrafiła być uparta. Poszłam do klasy. Zaczęły się nudy. Znowu. Potem znowu jeszcze jedna lekcja i koniec tortur. Wychodząc z klasy zauważyłam grupkę wilkołaków otaczającą jakąś osobę, której nie rozpoznałam. Podeszłam bliżej. Poczułam zapach wampira. Zaczęłam się rozpychać łokciami.
-Zrobicie mi miejsce, czy nie?-warknęłam. Odwrócił się do mnie chłopak z ciemną skórą i dredami.
-No proszę, kogo tu widzę. Chcesz popatrzeć na naszą zdobycz?-uśmiechnął się szyderczo.
-Zamknij się, Ed.-odepchnęłam go na bok i podeszłam do wampirzycy.
-Masz zamiar się ze mnie wyśmiewać?-zasłoniła się dłońmi. Wzięłam ją za rękę.
-Idźcie sobie!-krzyknęłam. Wszyscy niechętnie się rozeszli. Niedaleko stał Net.
-Znowu.-mruknął.
-Oh, biedaku, zabrałam ci robotę.-wywróciłam oczami. Zorientowałam się że wampirzyca wciąż siedzi na ziemi. Pomogłam jej wstać.
-Dziękuję.-strzepnęła pył ze spodni. Uśmiechnęłam się krzywo.
-Sara?-dopiero teraz zauważyłam że Adrienne stoi obok mnie.
-Znasz ją?
-Chodzi ze mną do klasy.
-Fajnie że mówisz...-mruknęłam, po czym skierowałam się w stronę wyjścia ze szkoły. Podbiegł do mnie Net.
-Muszę coś wiedzieć...
-Co?-przystanęłam.
-Próbuję być dla ciebie miły, a ty mi tego nie ułatwiasz.-spojrzał mi prosto w oczy. To pytanie wytrąciło mnie z równowagi.
-Ja...-zająknęłam się. Spojrzał na mnie uważnie. Poczułam jak łzy napływają mi do oczu.
-Co...?
-Nie patrz tak na mnie!-wypaliłam i odbiegłam.
<Net?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz